Blog

3 marca 2012 Wypad do Ścinawki

2012-03-08 21:32:22, komentarzy: 0

Wypad do Ścinawki

 

Do samego rana zastanawiałem się, czy wsiąść do auta i odwiedzić dolnośląskie linie kolejowe, w celu sfocenia lokomotyw serii ST3 zwanych pospolicie rumunami. Zdaję sobie sprawę, że seria lokomotyw ST43 nie jest już poddawana naprawom rewizyjnym, co skutkować będzie ich systematyczną kasacją w naszym kraju. Ładna pogoda we Wrocławiu zachęciła mnie do tego. O 7.30 wyjechałem z Wrocławia. Tuz o opuszczeniu miasta zastała mnie niesamowita mgła, która dopiero popuściła na wysokości Barda. Pierwszym moim celem było Kłodzko. Trochę pobłądziłem zanim dotarłem do dworca głównego. Na dworcu zastałem tylko T448p jeszcze w starych barwach kopalni w Zabrzu. Było to dobrym bodźcem do tego abym wyruszył w dalszą drogę kierując się do Ścinawki. W Ścinawce Średniej zastałem tylko zimnego Rumuna (ST43).

Po rozmowie z dróżnikiem utwierdziłem się, że niestety raczej nic nie złapię. Po jakimś czasie postanowiłem wrócić do Kłodzka. Na wysokości  Gorzuchowa minął mnie jednak wolno jadący koziołek z wagonami do Ścinawki.  Szybka nawrotka i „obfocenie” składu w trasie. W Ścinawce czekał już rozgrzany. Miał pojechać do Tłumaczowa po skład wagonów z kruszywem z kamieniołomu. W tak zwanym „międzyczasie” przyjechała zmodernizowana SM-ka z Kłodzka z węglarkami. Pomimo leniwej soboty ruch w Ścinawce był całkiem spory. Pomimo iż złapałem tylko jednego Rumuna na chodzie to wyjazd uznaję zdecydowanie za udany. Efekty fotograficzne znajdziecie tutaj.

 

Kategorie wpisu: Kolejowo
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Kreator stron internetowych - strona bez programowania