Blog

Kilofem w Sudety cz.1

2012-08-29 17:48:58, komentarzy: 0

Z racji tego, że trochę się zdjęć i filmów uzbierało, postanowiłem robić relację z przejazdu Kilofa na dwie części. Pociąg ostatecznie dojechał z 3-godzinnym opóźnieniem... . Hm różne krążyły plotki dlaczego. Niestety stan naszej kolei jest jaki jest;/ Myślę, że Pt47 bez problemów poradziłaby sobie z tą trudną trasą. Niestety obydwie niegdyś czynne dziś stoją odstawione w Wolsztynie i czekają na .... oczywiście, że na pieniążki na naprawę;/ Ale o stanie parowozów w Polsce kiedy indziej. Mała wskazówka dla organizatorów. Jest Ty-2 w Chabówce na chodzie. Wolsztyn to nie jedyna czynna parowozownia w Polsce;] Ale do rzeczy.

 

Swoją przygodę zaczęliśmy jeszcze we Wrocławiu - dzień wcześniej. Wieczorem uzbierała się ekipa focąca, aby z samego rana w sobotę wyruszyć na szlak. Przez Strzegom dotarliśmy do Wałbrzycha. Po dłuższym oczekiwaniu (80 min. opóźnienia) naszym oczom ujawił się Kilof z SU45-079 na czele.

 

Zeszłorocznymi doświadczeniami nauczeni zaplanowaliśmy więcej fotostopów. Ku naszemu pozytywnemu zaskoczeniu udało nam się zrealizować ponad 100% planu! Jak już wspomniałem zaczęliśmy w Wałbrzychu. Wjazd i manerwy zostały zaliczone. Przed odjazdem udaliśmy się w kolejne miejsce (wyjazd z tunelu w Jedlinie Górnej). Plan pociągu uległ przesunięciu, gdyż z powodu opóźnienia musiał przepuścić szynobus do Wałbrzycha, a następnie uciekać przed nim do samej Nowej Rudy;]

 

Kolejny fotostop zaplanowaliśmy w Głuszycy (wyjazd ze stacji). Niestety zajęci zbyt długim tłumaczeniem drogi przez tubylców zostalismy kompletnie zaskoczeni przejazdem (tym bardziej, że planowany był postój w Jedlinie). Ale coś się udało zrobić (fotka po prawej).

 

 

   

  

Krętymi i wąskimi ścieżkami, dotarliśmi do Świerków Dolnych, gdzie udokumentowalismy wyjazd z tunelu. Nie bez problemów nawigacyjnych, dojechaliśmy następnie do Ludwikowic Kłodzkich. Powolny przejazd Kilofa przez wiaduk został 100% obfotografowany przez uczestników wyjazdu.

 

 

Następnie pociąg udał się do Nowej Rudy, my natomiast do samej Ścinawki Średniej - zwarci i gotowi, w ciszy wysłuchiwaliśmy nieśmiałego gwizdka lokomotywy wydobywającego się gdzieś z głębi szlaku...

 

W galerii kika fotek.

Część 2

 

(Z powodów technicznych nie udało mi się opublikować filmu z przyjazdu do Wałbrzycha Głównego - niedługo film będzie dostpny)

Kategorie wpisu: Kolejowo
« powrót

Dodaj nowy komentarz

Kreator stron internetowych - strona bez programowania